Kościół w Internecie

  • Wielki Post

    Rok temu zwróciłem uwagę na modlitwę jako jedną z trzech wielkopostnych praktyk. Tym razem nieco o jałmużnie, na którą Polacy chyba dużo mniej zwracają uwagę niż na modlitwę i post.

    Wielki Post co roku zbiega się z sezonem rozliczania z podatku dochodowego. Organizacje pożytku publicznego zachęcają m.in. przez billboardy, by 1% podatku dochodowego przekazać właśnie im. Katolik – jeśli decyduje się na takie wsparcie – powinien świadomie wybrać organizację, której chce pomóc. Wśród nich znaleźć można bowiem organizacje chrześcijańskie, neutralne światopoglądowo, ale i zapewne takie, których katolikowi wspierać nie wolno a przynajmniej nie wypada. Ale wracając do jałmużny: czy przekazując 1% podatku rzeczywiście dokonujemy jałmużny? Chyba nie do końca, bo w takim przekazaniu nie ma elementu poświęcenia – ten 1% podatku i tak nie zostanie w kieszeni podatnika: jeśli nie trafi do organizacji pożytku publicznego, to zostanie w budżecie państwa tak jak pozostałe 99 % podatku. Jedyne poświęcenie, jakiego taki darczyńca dokonuje, to czas przeznaczony na znalezienie odpowiedniej organizacji i wpisanie jej numeru KRS do zeznania podatkowego. A Papież Franciszek powiedział: 'Budzi moją nieufność jałmużna, która nie boli.' Z drugiej strony nie tylko pieniądze, ale i czas (a czas to pieniądz!) to, coś, czym w dzisiejszych czasach możemy się podzielić. Na przykład zostając wolontariuszem. Do włączenia się w wolontariat młodzieżowy zachęca Caritas w czasie kampanii 'Jałmużna wielkopostna' (http://www.caritas.pl/akcje-ogolnopolskie/7607-jalmuzna-wielkopostna). Jeśli chodzi o jałmużnę tradycyjną, czyli finansową, to ciekawą inicjatywę ma w tym roku Caritas Archidiecezji Lubelskiej – zachęca, by przekazać... 2%. Czyli 1% z podatku i 1% od serca. Strona internetowa akcji to https://www.2procent.pl.

    Całkiem ciekawa jest ogólna strona internetowa lubelskiego Caritas: http://lublin.caritas.pl/ . Możemy się z niej dowiedzieć m.in. o planach pobicia rekordu Guinessa w długości łańcucha z monet (http://lublin.caritas.pl/pierwsze-205m) oraz że … Caritas Archidiecezji Lubelskiej is also happy (http://lublin.caritas.pl/caritas-archidiecezji-lubelskiej-is-also-happy). Tak więc nasze lokalne Caritas nieźle radzi sobie wizerunkowo, czego potwierdzeniem może być też relacja wideo z I Gali Darczyńców Caritas Archidiecezji Lubelskiej: http://www.youtube.com/watch?v=nta8sHzHca8.

    Na jeszcze lepiej wypromowane wygląda... znane nam z sąsiedztwa Lubelskie Hospicjum dla Dzieci im. Małego Księcia. O ile bowiem lubelskie Caritas ma ponad 3000 fanów na Facebooku, o tyle Hospicjum prawie dwa razy więcej. Dużo więcej jest też filmów na kanale Hospicjum na Youtube: http://www.youtube.com/user/HospicjumLublin/videos . Jeśli chodzi o ciekawe akcje Hospicjum, to wymienić można skarbonę-rakietę na lubelskim lotnisku (http://lublin.gosc.pl/doc/1448709.Rakieta-Malego-Ksiecia) oraz kalendarz z polskimi aktorkami (http://sklep.hospicjum.lublin.pl/?page_id=15). Ale na stronie Hospicjum znajdziemy nie tylko przyjemne zdjęcia atrakcyjnych kobiet. To, czym na co dzień zajmuje się ta instytucja, uzmysławia nam galeria chorych dzieci przebywających w Hospicjum: http://hospicjum.lublin.pl/dzieci.

    A co po Wielkim Poście? Oczywiście możemy pomagać dalej, niekoniecznie tak intensywnie jak w tym szczególnym okresie. Jednym z bardzo łatwych sposobów, niewymagających od nas poświęcenia finansowego a jedynie czasowego (kilkanaście sekund) jest codziennie wchodzenie na stronę internetową, której sponsorzy płacą za samo jej odwiedzenie i ewentualnie dodatkowo kliknięcie czegoś. Taką stroną jest np. Pajacyk Polskiej Akcji Humanitarnej: http://www.pah.org.pl/nasze-dzialania/8/pajacyk . Żeby nie zapomnieć codziennego kliknięcia, warto ją sobie ustawić jako stronę startową. Bo z powodu głodu co sześć sekund na świecie umiera jedno dziecko.



trojca.eu