Aktualności, świadectwa, kącik rodzinny

Małżeństwo drogą do świętości!

Na początku listopada obchodzimy Święto Wszystkich Świętych. I może przy tej okazji warto zatrzymać się nad moim małżeństwem – czy ono może być święte?

Dnia 25 listopada jest obchodzone wspomnienie liturgiczne błogosławionych małżonków Alojzego i Marii Quattrocchi. Może warto się zastanowić, co w ich małżeństwie, życiu było takiego szczególnego, że dostąpili łaski beatyfikacji i są nam stawiani za wzór.

Papież Jan Paweł II beatyfikował ich 21 października 2001 roku. W homilii tak mówił o błogosławionych małżonkach:

Małżonkowie ci w świetle Ewangelii i z wielkim zaangażowaniem przeżywali swoją miłość małżeńską i służbę życiu. Z pełną odpowiedzialnością podjęli się zadania współpracy z Bogiem w przekazywaniu życia i poświęcili się wielkodusznie dzieciom, wychowując je i kierując ich drogami, by doprowadzić je do odkrycia Bożego planu miłości wobec nich […] Inspirowani słowem Bożym i świadectwem świętych, ci błogosławieni małżonkowie przeżywali swoje zwyczajne życie w sposób nadzwyczajny. Wśród radości i trosk normalnej rodziny potrafili wieść życie o niezwykłym bogactwie ducha. Jego ośrodkiem była codzienna Eucharystia, z którą łączyło się dziecięce oddania Najświętszej Maryi Pannie, wzywanej w modlitwie różańcowej odmawianej co wieczór.

A jakie było to ich życie?

Alojzy Quattrocchi urodził się 12 stycznia 1880 roku w Katanii. Mieszkał wraz z rodziną w Rzymie, gdzie był cenionym adwokatem. Pełnił prestiżowe i odpowiedzialne funkcje w różnych instytucjach państwowych. Jednak swoją pracę w strukturach państwa traktował jako pokorną służbę bliźnim. Jego wybitne uzdolnienia zawodowe oraz szacunek, jaki zyskał sobie w sferach rządowych, w połączeniu z powszechnie uznawaną nieskazitelnością moralną oraz z widocznym i konsekwentnym świadectwem chrześcijańskim pozwalały mu służyć licznym osobom ze wszystkich środowisk społecznych, które zwracały się do niego po radę, wsparcie i pomoc. Był związany z harcerstwem, a po wojnie, wraz z żoną, z ruchem Odrodzenie Chrześcijańskie i z Frontem Rodzinnym. Zmarł w Rzymie 9 listopada 1951 r.

Jego żona Maria Corsini urodziła się we Florencji 24 czerwca 1884 roku. Otrzymała w szkole bogate i wielostronne wykształcenie humanistyczne, co w późniejszych latach zaowocowało wieloma publikacjami literackimi. Dnia 25 listopada 1905 roku wyszła za mąż za Alojzego (ten dzień to dzień ich „narodzin dla nieba” poprzez małżeństwo, to dzień wspomnienia liturgicznego). Jako żona i matka z radością zajmowała się domem, w którym mieszkała razem z dziadkami i rodzicami, opiekując się nimi oraz czwórką dzieci. Jesienią 1913 roku małżonkowie przyjęli z radością wiadomość, że właśnie poczęło się czwarte ich dziecko. Jednakże ze względu na nieprawidłowy przebieg ciąży lekarze zalecili aborcję dziecka, by ratować przynajmniej życie matki. Alojzy i Maria zawierzyli Bogu i w kwietniu 1914 roku przyszła na świat córka – czwarte ich dziecko. Dwóch ich synów wybrało drogę kapłaństwa, starsza córka została siostrą zakonną, najmłodsza pozostała przy rodzicach do końca ich życia, okazując im wdzięczność za dar życia. Maria była zaangażowana w działalność apostolską: była członkiem Akcji Katolickiej, prowadziła katechezę dla kobiet, odwiedzała chorych, organizowała pomoc dla potrzebujących, była pielęgniarką. Małżonkowie ci czerpali siły z codziennej Eucharystii oraz wspólnej rodzinnej modlitwy. Ich wzajemna miłość stawała się coraz głębsza, czego dowodem są wspaniałe listy. Maria zmarła 26 sierpnia 1965 roku.

Patrząc na to ich „zwyczajne życie przeżywane w sposób nadzwyczajny” może warto poszukać w nim trochę swojej historii życia? A może warto zastanowić się nad tym, że świętymi stajemy się przez to, że jesteśmy żoną lub mężem, pracownikiem, ojcem czy matką…, a nie pomimo tego wszystkiego.

Opracował Janusz Krzych

Top